Podsumowanie sezonu 2017/2018

Chcielibyśmy na samym wstępie pogratulować
tegorocznym zwycięzcom:

1 Miejsce OHRA  74 pkt
2 Miejsce RE-FORMA Fizjoterapia 70 pkt
3 Miejsce ALFA 55 pkt

Bardzo blisko podium był zespół Poraszka 97 któremu zabrakło 2 punktów do podium.
W sezonie który już za nami wystąpiło 15 drużyn.
Królem strzelców ligi został Daniel Pach który zdobył 42 bramki. Najlepszym bramkarzem ligi okazał się Łukasz Wasilewski który dał się pokonać przeciwnikom tylko 33 razy.

W przyszłym sezonie chcielibyśmy wprowadzić cztery “mocne zmiany” pierwsza to ta, że za walkowery będą nakładane kary  w wysokości 120zł. Druga zmiana to taka że pragniemy stworzyć dwie ligi po 8 drużyn w lidze. Trzecia zmiana żeby sezon trwał jedną rundę.
Podział na ligi będzie wyglądał następująco:
drużyny które zajęły miejsca od 1 do 4 w ubiegłym sezonie będą rozstawione, czyli np grupa A (Ohra i trzy zespoły wylosowane), grupa B (Re-Forma Fizjoterapia i trzy kolejne zespoły), Grupa C (Alfa i trzy kolejne zespoły) i Grupa D (Poraszka 97 i trzy kolejne zespoły) dwie najlepsze drużyny z grupy zagrają w Ekstraklasie, zespoły które zajęły 3 i 4 miejsce zagrają w 1 lidze.
W przyszłym sezonie będzie puchar ligi .
Dwa najlepsze zespoły finał prawdopodobnie rozegrają na stadionie Energa ARENA.

Opłata za ligę będzie niższa niż w roku ubiegłym.
Zapraszamy do zapisów i potwierdzenia zgłoszenia do rozgrywek na najbliższy sezon który rozpoczynamy w pierwszym tygodniu września.

Życzymy wszystkim spokojnych wakacji 🙂

Jeden komentarz do “Podsumowanie sezonu 2017/2018”

  1. Reforma ligi która proponujecie trochę mnie nie przekonuje . Juz kiedyś było próbowane dzielenie rozgrywek na 1 i 2 ligę tylko z ta różnica ze było to w rozgrywkach na hali . I z tego co pamiętam zagraliśmy tak jeden sezon może dwa i znowu jest jedna liga. Proponowałbym zorganizowac jedna porządna ligę i tylko na niej się skupić . Z normalnymi drużynami które chcą grać a nie oddawać walkowery. Problem braku pilek który przerabialismy w tym sezonie i poziom sedziowania tez pozostawia wiele do życzenia. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *